
Data aktualizacji: 10.11.2025, 13:11
Bardzo radośnie mówię wam dziś dzień dobry albowiem radość mnie rozpiera. Będę miał jedyną w swoim rodzaju okazję poprowadzić was do wspaniałego monumentu, który stanowi dumę miasta w województwie Warmińsko-Mazurskim.
Zapraszam serdecznych Państwa do Mrągowa, bo tutaj pręży się dumnie pomnik jedyny w swoim rodzaju - Pomnik czajnika, zwany pieszczotliwie przez miejscowych Dorodnym Czajnikiem.
Czy Mrągowo słynie z parzenia herbaty albo zalewania zupek chińskich to zaraz postaram się rozstrzygnąć, ale najpierw podprowadzę Was w okolice tego cudownego obiektu.
Aby dojechać do Mrągowa możecie wybrać przynajmniej dwa scenariusze - jeden szybki i gładki, od strony Olsztyna, gdzie dużą część trasy pokonacie ekspresowymi dwupasmówkami. Istnieje też wersja dojazdu dla miłośników majestatycznego pyrkotania - krętą, ale za to widokową trasą z Orzysza przez Okartowo i Mikołajki. To nie koniec mazurskiej siatki połączeń bo i od Szczytna oraz z Giżycka też tu dojedziecie. Do wyboru do koloru. Wszak przecież Mrągowo to ważny ośrodek organizujący co roku
Piknik Country, który łączy miłośników Banjo i skórzanych frędzli z całej Polski. Ok! Udało się dojechać do miasta. I co dalej? Gdzie czajnik? Spokojnie - już mówię.
Pomimo tego, że dookoła mamy mnogość jezior, to jeszcze w centralnej części Mrągowa znajduje się jeziorko. Nazywa się Magistrackie i to właśnie nad nim stanęło jeden z najsłynniejszych krajowych dzieł sztuki pomnikowej. Zapraszam aby odstawić samochód i wraz ze mną przyjrzeć się dokładnie... czajnikowi. Po tej wizycie nic już nie będzie takie jak wcześniej bo jest to kategoria sztuki nie do odzobaczenia.
Szczęśliwie wylądowaliśmy w Mrągowie, nad jeziorkiem Magistrackim w centrum miasta. To tutaj pręży się dumnie Pomnik Czajnika, mocne zderzenie niebywałej fantazji artystycznej oraz kreatywnej aktywności samorządowej. Z oddali już widać Kilkumetrowej wysokości oryginalny, wysmukły kształt.
Wspaniały, marmurowy cokół wspiera okrągły kształt zwieńczony częścią podłużną o ciekawych, dość biologicznych jak na czajnik kształtach. Można się zastanawiać, czemu akurat czajnikiem nazwano ten twór, ale po co? To już się stało.
Kilkanaście lat temu Katarzyna Mikłasz, studentka Akademii Sztuk pięknych, pochodząca stąd, z Mrągowa, zaproponowała projekt postumentu, trafiła na idealny moment. Właśnie trwała rewitalizacja okolic jeziorka z pięknym udziałem funduszy europejskich. I cyk - można powiedzieć - mamy to do dzisiaj.
Czy mieszkańcy lubią ten pomniczek? Jest mocna grupa miłośników, która założyła nawet prężnie działający fanpage czajnika, gdzie pochwałom oraz podziwianiu dzieła nie ma końca. Z drugiej stromy można na przykład zacytować wypowiedź nieco starszej Mrągowianki:
„Taki ładny park, a tu takie coś. Powinni to zabrać stąd. Wstyd tu z dziećmi przychodzić!”.
Po której stronie znajdziecie się Wy szanowni słuchacze, okaże się dopiero kiedy poczujecie bezpośrednio blask i majestat czajnika. Wizyta w tym miejscu to absolutnie obowiązkowy punkt wycieczki do Mrągowa, a gdyby komuś od tego czajnika zagotowało się nieco pod pokrywką, zalecam przejść się zaraz obok, pod pomnik orła, który, o dziwo przypomina... orła.
Mocnych doznań życzę w Mrągowie i mówię do usłyszenia!