
Data aktualizacji: 05.11.2025, 13:28
Dzień dobry wszystkim! Witam zwłaszcza miłośników arcyciekawych obiektów techniki. Dziś właśnie będzie o takim... urządzeniu, które jest delikatnie mówiąc spore. Już nie działa tak jak kiedyś, ale za to dzisiaj służy nie mniej istotnie bo sławi i wychwala pewną działalność w pewnym miejscu. Ach jak ja lubię takie tajemnicze początki. Gdyby to był poranek Radia Yanosik czyli AUTOSTART, już bym Wam zadał zagadkę o jakim miejscu myślę, ale macie szczęście.
To Olinoko więc jedziemy z tym koksem. Chodzi mi o monumentalny pomnik koparki w Kleczewie, niedaleko Konina. Warto zeskoczyć z trasy, aby przyjrzeć się temu olbrzymowi. Z jakiej trasy?
Na przykład z A2 zjeżdżamy sobie do Konina i już w Koninie wybieramy drogę krajową 25, którą trzeba się skierować na Inowrocław, minąć sobie spokojnie Gosławice i Pątnów, oczywiście podziwiając monumentalną panoramę elektrowni po lewej stronie. Jedziemy tak aż do Ślesina, gdzie na dużym skrzyżowaniu należy skręcić w lewo i zmienić trasę na 263kę.
Teraz, po 6-ciu kilometrach, w Sławoszewku będzie skręt w lewo na Kleczew. Jeśli pojedziecie tą drogą to nie ma mowy aby przegapić potężną koparę. Będzie po prawej stronie przy pierwszym rondzie. Teraz należy sobie ładnie odstawić pojazd i zapraszam do oglądania.
Podziwiamy sobie emerytowaną koparkę przy rondzie w Kleczewie, po Koninem. Robi wrażenie bo jest po prostu wielka, zresztą przeciętne, codzienne wyobrażenie koparki zostanie przez nią szybciutko rozjechane. Nie wierzycie że jest grubo? No to posłuchajcie danych technicznych:
Pamiątkowa koparka z Kleczewa to model SchRs 315 i pomimo tego, że jest najmniejszym tego typu urządzeniem Kopalni Węgla Brunatnego „Konin”, Ma 34,5 m długości i 15 m wysokości. Waży 333 tony. Standardowa wydajność tego modelu to 1030 m3 urobku na godzinę, a maksymalna prędkość jest równie mocna bo to 8 m na minutę. Maszynę obsługiwały jednocześnie 3 osoby.
Egzemplarz z Kleczewa to najmłodsza i jedna z czterech identycznych koparek używanych przez kopalnię. Trzy pierwsze zezłomowano. Ta, która stała się pomnikiem, rozpoczęła pracę w 1965 roku w odkrywce Kazimierz. Użytkowano ją przez 45 lat, do 22 października 2010 roku. W tym czasie przebyła drogę od Kazimierza Biskupiego do Kleczewa i nieopodal miejsca jej obecnego wyeksponowania zakończyła działalność. Dzięki niej pozyskano prawie 57 mln ton węgla. Dziś możecie zrobić sobie przerwę w długiej trasie żeby pokontemplowac skalę wydobycia paliw kopalnych na naszej planecie, ale i w okolicach Konina.
Na temat tego pomnika rozgorzała dyskusja, no bo jedni go uwielbiają i chwalą, inni twierdzą, że po sprzedaży na złom można by uzyskać pieniądze na inwestycje bądź działalność charytatywną. Póki stoi. Korzystajcie.