Strzałka wstecz

Blog

Kunszt inżynierów De Tomaso: P900 i silnik V12 z innej planety

Kunszt inżynierów De Tomaso: P900 i silnik V12 z innej planety

Data aktualizacji: 06.03.2026, 14:08

W świecie współczesnej motoryzacji, gdzie nagłówki mediów zdominowała elektromobilność, a producenci prześcigają się w prezentowaniu coraz cichszych i bardziej cyfrowych rozwiązań, włoska marka De Tomaso postanowiła pójść pod prąd. Ich najnowsze dzieło, serce modelu P900, to nie tylko silnik - to manifest mechanicznej perfekcji, który wygląda jak rekwizyt z wysokobudżetowego filmu science-fiction. W czasach, gdy branża automotive skupia się na bateriach, De Tomaso przypomina nam, dlaczego kiedyś zakochaliśmy się w ryku spalin.

Design, który przeraża i zachwyca: Kolektor 12 do 1

Pierwszy kontakt wzrokowy z jednostką napędową De Tomaso wywołuje skojarzenia z biomechanicznymi formami znanymi z wizji H.R. Gigera. Centralnym punktem tej konstrukcji jest unikalny kolektor wydechowy typu „12 do 1”. Każdy z dwunastu cylindrów odprowadza spaliny do jednego, centralnie umieszczonego wylotu, który przypomina dyszę myśliwca lub futurystyczną broń obcych.

To nie jest tylko zabieg stylistyczny. Taka architektura układu wydechowego ma kluczowe znaczenie dla charakterystyki dźwięku. Przy prędkościach obrotowych, które osiąga ta maszyna, tradycyjne rozwiązania mogłyby nie sprostać fizyce przepływu gazów. Tutaj inżynieria spotyka się ze sztuką, tworząc obiekt, który mógłby stać w galerii rzeźby współczesnej.

image.png
 

W świecie współczesnej motoryzacji, gdzie nagłówki mediów zdominowała elektromobilność, a producenci prześcigają się w prezentowaniu coraz cichszych i bardziej cyfrowych rozwiązań, włoska marka De Tomaso postanowiła pójść pod prąd. Ich najnowsze dzieło, serce modelu P900, to nie tylko silnik – to manifest mechanicznej perfekcji, który wygląda jak rekwizyt z wysokobudżetowego filmu science-fiction. W czasach, gdy branża automotive skupia się na bateriach, De Tomaso przypomina nam, dlaczego kiedyś zakochaliśmy się w ryku spalin.

Design, który przeraża i zachwyca: Kolektor 12 do 1

Pierwszy kontakt wzrokowy z jednostką napędową De Tomaso wywołuje skojarzenia z biomechanicznymi formami znanymi z wizji H.R. Gigera. Centralnym punktem tej konstrukcji jest unikalny kolektor wydechowy typu „12 do 1”. Każdy z dwunastu cylindrów odprowadza spaliny do jednego, centralnie umieszczonego wylotu, który przypomina dyszę myśliwca lub futurystyczną broń obcych.

To nie jest tylko zabieg stylistyczny. Taka architektura układu wydechowego ma kluczowe znaczenie dla charakterystyki dźwięku. Przy prędkościach obrotowych, które osiąga ta maszyna, tradycyjne rozwiązania mogłyby nie sprostać fizyce przepływu gazów. Tutaj inżynieria spotyka się ze sztuką, tworząc obiekt, który mógłby stać w galerii rzeźby współczesnej.

image.png
 

Słuchaj na żywo: Fascynują Cię technologiczne przełomy w świecie koni mechanicznych? Słuchaj audycji „Przegląd” codziennie między 14.00 a 15.00 w Radiu Yanosik – tam rozkładamy takie maszyny na czynniki pierwsze!

900 koni mechanicznych i 12 000 obrotów na minutę: Czysta mechanika

Parametry techniczne silnika V12 od De Tomaso budzą respekt nawet u najbardziej doświadczonych inżynierów branży automotive. Wolnossąca jednostka o pojemności 6,2 litra generuje potężną moc 900 koni mechanicznych. Jednak to nie sama moc robi największe wrażenie, a sposób, w jaki jest dostarczana.

Silnik ten kręci się do niebotycznych 12 000 obr./min. Dla porównania, większość cywilnych samochodów kończy swoją skalę w okolicach 6-7 tysięcy. Tak wysokie obroty gwarantują doznania dźwiękowe, które dotychczas były zarezerwowane dla bolidów Formuły 1 z minionych dekad. Co niezwykle istotne w kontekście ekologii, silnik ten został zaprojektowany do zasilania wyłącznie paliwem syntetycznym.

Kluczowe fakty o De Tomaso P900:

  • Moc: 900 KM
     
  • Waga pojazdu: 900 kg (stosunek mocy do masy 1:1)
     
  • Obroty: 12 000 obr./min
     
  • Limitowana edycja: Tylko 18 sztuk na całym świecie
     
  • Cena: Około 3 miliony dolarów
     

Czy paliwa syntetyczne uratują silniki spalinowe?

Projekt De Tomaso P900 to coś więcej niż zabawka dla miliarderów. To ważny głos w dyskusji o przyszłości motoryzacji. Podczas gdy Unia Europejska i globalne rynki forsują napędy elektryczne, technologie oparte na e-paliwach (carbon-neutral fuels) dają nadzieję na przetrwanie tradycyjnych jednostek spalinowych. Wykorzystanie paliw syntetycznych pozwala na zachowanie emocji płynących z jazdy „analogowym” samochodem, przy jednoczesnym drastycznym ograniczeniu wpływu na środowisko. De Tomaso udowadnia, że wydajność i tradycja mogą iść w parze, o ile zastosujemy innowacyjne podejście do chemii paliw.

Potęzne auta spalinowe : relikt przeszłości czy wizja przyszłości?

De Tomaso P900 z silnikiem V12 to rzadki przykład bezkompromisowego podejścia do budowy samochodów wyścigowych. W dobie wszechobecnej cyfryzacji, włoska marka stawia na fizyczne doznania, niesamowitą aerodynamikę i rzemiosło na najwyższym poziomie. Choć powstanie zaledwie 18 egzemplarzy, ten model wyznacza standardy tego, co jest możliwe do osiągnięcia bez wsparcia silników elektrycznych.

To hołd dla mechanicznej ery, który dzięki paliwom syntetycznym zyskał bilet do przyszłości. Czy takie projekty staną się inspiracją dla masowych producentów, by szukać alternatyw dla czystej elektryfikacji? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: dźwięk V12 przy 12 000 obrotów to muzyka, której nie zastąpi żaden głośnik w aucie EV.

Źródło: DeTomasso Social Media

 

Przygotował i opracował: Kamil Śliwka, autor i prowadzący felieton „Przegląd”, którego możesz posłuchać codziennie między 14.00 a 15.00 na antenie Radia Yanosik.