Strzałka wstecz

Blog

Bezludna Plaża Stilo

Bezludna Plaża Stilo

Data aktualizacji: 05.08.2025, 13:44

,,Bezludna Plaża Stilo’’

Wielu wątpi w istnienie bezludnych plaż w Polsce.

Jeśli tylko pogoda i słońce dopisują, można śmiało kierować swój pojazd w kierunku obszarów wypoczynkowych, ulubionych podobno przez wszystkich, czyli... ku plażom! Choć sam mam lekki problem z piaskiem, bo przykleja się do wszystkiego i wpada do napojów, to właśnie plaża jest najczęściej wymieniana przez ludzi jako miejsce wymarzone do zalegania i odpoczynku. Rzecz jasna

wyjdę temu naprzeciw i zaproponuję Wam pewną plażę, która ma bardzo fajną cechę – rzadko bywa zatłoczona, a nawet określa się ją jako "bezludna". Trochę to niewiarygodne, ale w Polsce mamy i takie miejscówki! Jedną z tych dzikich piaskowych oaz spokoju jest Plaża Stilo. Co ciekawe, jak na bezludny zakątek można do niej dojechać zaskakująco normalnymi, ogólnodostępnymi drogami. Dopiero po opuszczeniu auta zaczynają się schody, a raczej korzenie, ale po kolei.

Wszystko fajnie, ale jak tam trafić?

Aby trafić do Bezludnej Plaży Stilo, proponuję wyruszyć z Trójmiasta krajową szóstką, którą dojedziemy sobie do Lęborka. W tym miasteczku powinno się zmienić kierunek na północny i szosę na DW214. Gdyby tak teraz pojechać nią do końca, czyli do morza, trafimy na spore miasteczko – Łebę. Też fajnie, ale miało być bezludnie, więc w Wicku na rondzie proszę skręcić w prawo na DW213 i teraz za Maszewkiem w lewo to już taką fajną, wąziutką szosunią przyjdzie nam jechać. Jak się zacznie las, to skręcamy w lewo i docieramy do leniwej wypoczynkowej wioski Sasino. Teraz już trzeba wytężyć wszystkie turystyczne zmysły i nieco Yanosika aby przejechać do jeszcze mniejszej i jeszcze bardziej leniwej osady – Osetnik. Tutaj gdzieś należy zostawić samochód, pod pachę wziąć kocyk plażowy, odpowiednie gadgety i w drogę!

Po odstawieniu auta zaczyna się robić ciekawie.

Udajemy się w poszukiwania Plaży Stilo, która ponoć jest bezludna. Takie pogłoski należy absolutnie sprawdzać samemu, no więc w drogę! We wsi Osetnik można zostawić sobie samochód. Droga do plaży Stilo biegnie przez rezerwat przyrody Mierzeja Sarbska. Tu uż na starcie spotkać można niezłe dziwo - kroczącą sosnę. W OlinOko opowiadałem o niej bo to zdecydowanie dziwoląg klasy światowej. Teraz zaczyna się super przyjemna ścieżka leśna. Cały czas ocieniona jest wysokimi sosnami. Latem igliwie i żywica przepięknie pachną, co sprawia, że spacer jest prawdziwą przyjemnością. Wystające korzenie mogą utrudniać jazdę na rowerze lub z wózkiem wiec raczej zalecam iść na piechotę. Po drodze jest kilka ławeczek, na których można przysiąść i odpocząć. Jest też oczywiście zagubiona w lesie latarnia Stilo, którą naprawdę warto odwiedzić.

Tutaj można przeżyć szok.

Oczywiście będzie to bardzo pozytywny szok. Kiedy już dojdziecie na plażę, waszym oczom ukaże się oślepiająco jasny piasek, który przyjemnie masuje stopy. Ta plaża jest szeroka i idealnie nachylona, ale czy naprawdę bezludna? No cóż, po przeczytaniu tego artykułu sporo osób dostanie to miejsce jak na tacy, nie miejcie więc pretensji jeśli już ktoś tam będzie, jednak zapewniam, że tutaj nie ma tłoku i, o ile tylko będzie się wam chciało przez lasek nosić parawany i dmuchańce, można tu urządzić swoje piaskowe królestwo w ciszy i nie przeciskając się pomiędzy labiryntem kocyków.

 Polecam Plażę Stilo i oddalam się w stronę mapy, bo chyba mam pewien pomysł na kolejny artykuł.