
Data aktualizacji: 16.03.2026, 13:37
Współczesna branża automotive zdaje się pędzić w jednym kierunku: coraz większa moc, skomplikowane systemy wsparcia i nieuchronna elektryfikacja. Jednak na tym tle pojawiają się projekty, które idą pod prąd, stawiając na surowe doświadczenia i inżynieryjną perfekcję. Takim właśnie zjawiskiem jest Capricorn 01 Zagato – hiperauto, które odrzuca cyfrowe pośrednictwo na rzecz bezpośredniej więzi kierowcy z maszyną.
Projekt ten to owoc niezwykłej kolaboracji. Z jednej strony mamy legendarną włoską wytwórnię karoserii Zagato, odpowiedzialną za ikony pokroju Astona Martina DB4 GT. Z drugiej – firmę Capricorn z Düsseldorfu. Choć nazwa ta może nie być znana szerokiej publiczności, w świecie sportów motorowych to gigant. Capricorn od lat dostarcza komponenty do Formuły 1 oraz buduje podwozia dla prototypów Porsche startujących w Le Mans.
Model 01 Zagato to pierwszy autorski projekt tej firmy, w którym doświadczenie z torów wyścigowych ubrano w zjawiskowe, karbonowe nadwozie. Efekt? Samochód, który wygląda jak rzeźba, ale pod poszyciem skrywa technologie rodem z najwyższych serii wyścigowych.
Jeśli pasjonują Cię takie unikalne projekty i chcesz być na bieżąco z nowinkami ze świata luksusowych maszyn, koniecznie słuchaj audycji na żywo w Radiu Yanosik, gdzie codziennie analizujemy najciekawsze premiery.
Wybór jednostki napędowej może początkowo zaskakiwać. Inżynierowie zdecydowali się na silnik V8 od Forda. Nie jest to jednak seryjna jednostka z popularnego Mustanga. To głęboko zmodyfikowany motor o pojemności 5,2 litra, znany jako Predator, który przeszedł w warsztatach Capricorna całkowitą metamorfozę.
Zastosowano w nim wał korbowy typu flat-plane, nowe korbowody, tłoki oraz autorski układ doładowania. Efektem tych prac jest moc na poziomie 888 KM i moment obrotowy wynoszący 1000 Nm. Silnik ten kręci się do niebotycznych 9000 obr./min, a za smarowanie odpowiada system z suchą miską olejową – rozwiązanie niezbędne przy ogromnych przeciążeniach bocznych.

W świecie, gdzie dwusprzęgłowe przekładnie zmieniają biegi w milisekundach, Capricorn postawił na pięciobiegową skrzynię manualną włoskiej firmy CIMA. To jasny sygnał wysłany do purystów. Robertino Wild, dyrektor generalny firmy, podkreśla, że celem nie było bicie rekordów mocy, które i tak wymagają ciężkiej elektroniki do ich opanowania. Capricorn 01 ma być lekki i angażujący.
Zamiast skomplikowanych trybów jazdy sterujących każdym aspektem zachowania auta, kierowca otrzymuje jedynie ABS i kontrolę trakcji. Reszta zależy od umiejętności osoby siedzącej za kierownicą. Nawet wspomaganie kierownicy zaprojektowano tak, by działało tylko do prędkości 48 km/h – powyżej tej granicy liczy się już tylko czyste czucie drogi.
Kluczem do fenomenalnych właściwości jezdnych jest masa własna pojazdu. Dzięki zastosowaniu pełnego monokoku z włókna węglowego, w którym nawet struktury zderzeniowe i ramy pomocnicze wykonano z kompozytów (rozwiązanie prosto z prototypów LMP1), auto waży zaledwie 1204 kg.
Dla porównania, to tylko o około 90 kg więcej niż Mazda MX-5, przy niemal pięciokrotnie większej mocy. Taki stosunek masy do mocy sprawia, że Capricorn 01 Zagato jest o 35% wydajniejszy pod tym względem niż hybrydowe Lamborghini Temerario. Osiągi mówią same za siebie:
Przyspieszenie 0-100 km/h: poniżej 3 sekund.
Prędkość maksymalna: 360 km/h.
Masa własna: 1204 kg.
Współczesne superauta często przypominają statki kosmiczne z ogromnymi skrzydłami i ruchomymi klapami. Capricorn 01 Zagato idzie inną drogą. Norihiko Harada, główny projektant Zagato, postawił na czystość formy. Cała praca aerodynamiczna odbywa się pod samochodem.
Zaawansowany projekt podłogi, dyfuzorów oraz subtelny spojler tylny generują stały docisk, który nie zmienia balansu auta wraz ze wzrostem prędkości. To sprawia, że samochód jest przewidywalny i stabilny, co docenią zwłaszcza kierowcy amatorzy, dla których agresywna aerodynamika torowa mogłaby być zbyt wymagająca.
Choć to maszyna o wyścigowym rodowodzie, Capricorn zadbał o ergonomię. Kabina mieści osoby o wzroście nawet 198 cm. Fotele są zintegrowane z karbonową kapsułą bezpieczeństwa, a idealną pozycję za kierownicą uzyskuje się dzięki regulowanej kolumnie kierowniczej oraz przesuwnemu blokowi pedałów. Ciekawostką jest fakt, że sam mechanizm zmiany biegów można przesuwać w zakresie 8 cm, by idealnie dopasować go do długości ramienia kierowcy.
Wnętrze to mariaż tytanu, aluminium, najwyższej jakości skóry Connolly oraz Alcantary. Zrezygnowano z systemu audio – muzykę zapewnia tutaj wyłącznie ryk ośmiocylindrowego silnika tuż za plecami kierowcy.

Capricorn 01 Zagato powstanie w zaledwie 19 egzemplarzach. Liczba ta nie jest przypadkowa – nawiązuje do daty założenia firmy Zagato (19 kwietnia 1919 roku). Cena? Astronomiczne 3,5 miliona dolarów netto. To kwota, za którą otrzymuje się nie tylko samochód, ale bilet wstępu do świata motoryzacji, która powoli odchodzi do lamusa – tej mechanicznej, szczerej i bezkompromisowej.
Źródło: Studio Zagato
Przygotował i opracował: Kamil Śliwka, autor i prowadzący felieton „Przegląd”, którego możesz posłuchać codziennie między 14:00 a 15:00 na antenie Radia Yanosik.